Pierwsza walizka
Zawsze był plecak. Teraz, pierwszy raz w życiu, walizka — i musztardowy plecaczek do kompletu.
- pakowanie
- przed drogą

To w sumie pierwsza walizka. Zawsze był plecak.
Plecak był dobry — ten zielony, z ery PRL. Usypiał ze mną na dworcu w Iławie, w drodze do Starych Jabłonek. Jeździłem wtedy na gapę albo na pół gapy: konduktor brał w łapę połowę ceny biletu, ale pozwalał jechać w jedynce.
Teraz jest wielka walizka. Wow. Głowy już się do niej nie przytuli.
Ale jest i plecaczek. Musztardowy.
Ahoj, przygodo!